Ararat

Ararat to liczący sobie 5137 metrów wysokości wygasły wulkan. Masyw Araratu jest rozłożysty, a jego zbocza łagodne, dzięki czemu technicznie góra nie jest trudna. Nie ma tu stromych grani, spadających kamieni ani uszczelinionych lodowców. Choć w wyższych partiach raki z pewnością się przydadzą, to jednak czekan, kask czy lina nie będą tu potrzebne. Dlatego właśnie Ararat to idealny szczyt na rozpoczęcie przygody z pięciotysięcznikami.

Ararat jest świętym szczytem dla wyznawców chrześcijaństwa, islamu i judaizmu. Wszystkie te religie łączy bowiem postać Noego i historia jego Arki, która na zboczach tej właśnie góry miała osiąść gdy po 150 dniach Potopu wody zaczęły opadać. Wciąż przyjeżdżają na zbocza Araratu poszukiwacze skarbów, pragnący odnaleźć prawdziwą Arkę. My jej szukać nie będziemy, wystarczą nam wrażenia, jakich z pewnością dostarczy wejście na wierzchołek i podziwianie roztaczających się z niego widoków.

Ararat posiada dwa wierzchołki: Mały Ararat o wysokości 3896 m oraz Wielki Ararat, na który my będziemy się wspinać, wznoszący się aż na ponad pięć tysięcy metrów. Legenda głosi, że szczyty to dwie skłócone siostry, które nawet pomimo zaklęcia w kamień nie zaprzestały rywalizacji: zazdrosna o piękną śnieżną pokrywę wyższego wierzchołka niższa góra ma rzekomo przynosić na świat różne groźne istoty. Na szczęście na nią wchodzić nie będziemy, faktycznie jest tam bowiem dużo węży. Wejście na główny szczyt Araratu jest znacznie ciekawsze i bardziej widokowe. Nie ma tam praktycznie innych zagrożeń niż choroba wysokościowa. Aby jej zapobiec zadbamy o należytą aklimatyzację. Wysokość będziemy zdobywać powoli i stopniowo. Oprócz tego zadbamy również o bardzo dla aklimatyzacji istotne czynniki takie jak: regeneracja, nawodnienie i odżywienie uczestników wyprawy. Waszym zadaniem będzie tylko iść do góry, a po osiągnięciu wierzchołka w dół.

 

Opis

Ararat leży w Kurdystanie, należącym obecnie do Turcji. Ararat jest samotnym nieaktywnym od dawna wulkanem, wznoszącym się ponad otaczające go niższe pasma górskie. Dlatego Ararat jest bardzo widokową górą. Wspinając się na Ararat widzimy cały świat u swoich stóp. Z kolei podchodząc lub schodząc z dołu wyraźnie widzimy górujący nad krajobrazem wierzchołek.

Ararat to świetny cel dla osób, chcących zdobyć swój pierwszy pięciotysięcznik. Ararat nie jest jednak całkiem łatwą górą. Ararat nie jest też górą trekkingową, za jaką często bywa uznawany. W wyższych partiach Araratu niezbędne jest użycie sprzętu alpinistycznego takiego jak raki. Również sam trekking na Ararat powyżej ostatniego obozu ma charakter techniczny i wiedzie stronnym oraz trudnym terenem. Dalego Ararat najlepiej jest zdobywać pod okiem doświadczonego przewodnika na Ararat. Warto wziąć udział w zorganizowanej wyprawie na Ararat.

Na Ararat wyruszamy z miasta Dogubayazit. Do Dogubayazit pod Araratem najlepiej jest dojechać z Igdiru, gdzie znajduje się lotnisko, na które można dolecieć z wielu krajów. Z Dogubayazit do miejsca rozpoczęcia szlaku na Ararat można dojechać wynajętym transportem. Następnie rozpoczynamy trekking na Ararat, którego pierwszym odcinkiem jest podejście do obozu I na Araracie. Następnie czeka nas wyjście aklimatyzacyjne do obozu II na Araracie, aby po odpoczynku w obozie I na Araracie móc przystąpić do ataku szczytowego na Ararat. Atak szczytowy na Ararat rozpoczyna się na ogół w nocy, aby zejść koło południa do obozu II na zboczach Araratu. Tego samego dnia można jeszcze zejść do obozu I na zboczach Araratu, a jeśli wystarczy nam sił to nawet na sam dół do podnóży Araratu. Ararat to piękna i ciekawa góra. Ciekawy o bogaty w atrakcje jest też turecki Kurdystan, szczególnie okolice Araratu. Z pewnością warto wybrać się na Ararat.

Grupa

4-12 osób

Czas

9 dni

Góry

Ararat

Aktywność

trekking

Zespoły

2-6 osób

Cena

1950 PLN + 550 EUR

Kraj

Turcja

Poziom

średni

Program wyjazdu

  1. Dzień 1– wylot z wybranych lotnisk do Igdiru. Spotkanie całej grupy na lotnisku w Igdirze drugiego dnia rano.
  2. Dzień 2 – transfer z lotniska w Igdirze do Dogubayazit (około 1 godziny). Odpoczynek, wyjście na miasto. Nocleg w hotelu.
  3. Dzień 3 – około godziny 8.00 po śniadaniu wyjazd busem z hotelu do podnóża Araratu do wysokości około 2100 m n.p.m. Stąd zaczynamy trekking do obozu I umiejscowionego na wysokości 3350 m n.p.m. Wędrówka trwa około 4-5 godzin z postojami. Obiadokolacja w obozie I, nocleg w namiotach.
  4. Dzień 4 – dzień aklimatyzacyjny. Po śniadaniu w obozie I wycieczka na wysokość ok. 3800-4200 m n.p.m., a następnie powrót do obozu I na obiadokolację. Nocleg w namiotach
  5. Dzień 5 – po śniadaniu około godziny 9.00 ruszamy do obozu II umiejscowionego na wysokości 4100 m n.p.m. Wędrówka trwa około 4-5 godzin z postojami. Obiadokolacja w obozie II, nocleg w namiotach.
  6. Dzień 6 – śniadanie około godziny 1.00. Około 2.00 wyjście z obozu II na szczyt. Wejście na szczyt zajmuje około 5-9 godzin. Na wysokości około 4800 m n.p.m., tam gdzie zaczyna się wieczny śnieg i lód (jest to zmienne w zależności od pory roku) zakładamy raki. Po zdobyciu szczytu (5137 m n.p.m.) schodzimy do obozu II. Zajmie nam to około 4 godzin. Czas na krótki odpoczynek w obozie II, przekąskę oraz zwijanie namiotów, a następnie zejście do obozu I (ok. 2 godziny). Obiadokolacja w obozie I, nocleg w namiotach.
  7. Dzień 7 – po śniadaniu około godziny 9.00 rozpoczęcie zejścia do miejsca, skąd zabierze nas bus. Zajmie nam ono około 3-4 godziny. Następnie przejazd do Dogubayazit. Nocleg w hotelu.
  8. Dzień 8 – dzień rezerwowy na wypadek oczekiwania na pogodę na Araracie. Nocleg w hotelu. Jeśli nie został wykorzystany na górze jedziemy zwiedzić Muzeum miasta Dogubayazit oraz kompleks pałacowy İshak Paşa Sarayı, pochodzący z XVIII wieku. Nocleg w hotelu.Tego dnia jest również możliwość zorganizowania wycieczki fakultatywnej: pikniku nad Jeziorem Rybnym (Balık Gölü) oddalonym od Doğubeyazit około 60 km lub wykąpania się w gorących źródłach Diyadin (około 50 km). Znad Jeziora Rybnego przy dobrych warunkach pogodowych rozpościera się piękny widok na Ararat. Jeśli będą dobre warunki i chęci grupy możliwy nocleg zamiast w hotelu w Dogubayazit – w namiotach nad jeziorem.
  9. Dzień 9 – Śniadanie w hotelu. Transfer na lotnisko w Igdir. Wylot do domów.

Cena wyjazdu zawiera

  • opiekę polskojęzycznego lidera przez cały czas trwania wyprawy;
  • opieka miejscowego przewodnika górskiego;
  • pełne wyżywienie podczas wszystkich dni trekkingu: śniadania, lunch-pakiety oraz obiadokolacje;
  • 3 noclegi w hotelu w Dogubayazit w pokojach 2-i 3-osobowych wraz ze śniadaniami
  • noclegi w namiotach zapewnionych przez BluEmu na zboczach Araratu podczas wszystkich dni trekkingu
  • transfery lokalne: lotnisko Iğdir – Dogubayazit – lotnisko Iğdir, Dogubayazit –punkt rozpoczęcia trekkingu (2100 m n.p.m.) – Dogubayazit, przejazdy podczas zwiedzania Dogubayazit – przejazd do Muzeum Miasta Dogubayazit i Pałacu Ishaka Paszy i z powrotem do hotelu
  • transport części bagażu (maks. 20kg, konieczność posiadania własnej torby.worka transportowego) na koniach podczas trekkingu do i z obozu I pod Araratem (bagaż niepotrzebny w górach można pozostawić w depozycie w hotelu)
  • sprzęt biwakowy (namioty dwuosobowe, talerze, kubki, sztućce) oraz i wspinaczkowy – raki
  • bilety do zwiedzanych obiektów (Pałac Ishak Pasha, Muzeum Miasta Dogubayazit);
  • ubezpieczenie KL i NNW na cały czas trwania wyjazdu (w dni akcji górskiej obejmujące sporty wysokiego ryzyka);
  • pamiątkową koszulkę oraz buff;
  • składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Cena wyjazdu nie zawiera

  • kosztów przelotu z wybranego lotniska na lotnisko w Igdir w Turcji i z powrotem;
  • obiadokolacji podczas pobytu w miastach;
  • wycieczek fakultatywnych (np. łaźnie tureckie i rytuał hammam, gorące źródła w Diyadin, piknik nad Jeziorem Rybnym
  • zwyczajowo przyjętych obowiązkowych napiwków dla lokalnego personelu podczas trekkingu w kwocie 15-20 USD od uczestnika
  • innych wydatków osobistych.

Sprzęt

Ararat to święta góra trzech wielkich religii świata: chrześcijaństwa, islamu i judaizmu. Postacią występującą w każdej z tych religii jest Noe. Po 150 dniach Potopu jego Arka miała osiąść właśnie na zboczach Araratu. Poszukiwania Arki na zboczach Araratu trwały od stuleci. Pierwszymi eksploratorami masywu Araratu byli właśnie poszukiwacze tego skarbu. Arki Noego oczywiście na Araracie nie znaleziono, choć próbowano stworzyć fałszywkę Arki i ogłaszać ją jako prawdziwe szczątki Arki z Araratu. Do dziś Ararat pobudza wyobraźnię i przyciąga poszukiwaczy skarbów. Zdecydowanie więcej Ararat przyciąga dziś jednak turystów, alpinistów.

Ararat ma 5137 metrów wysokości. Ararat jest od lat nieaktywnym wulkanem. Masyw Araratu jest bardzo rozległy, ma powierzchnię 1000 km². Masyw Araratu ma dwa wierzchołki: Wielki Ararat (5137m n.p.m.) oraz Mały Ararat (3896m n.p.m.). Legenda głosi, że Wielki i Mały Ararat to zaklęte w kamień skłócone siostry, rywalizujące nawet jako góry: Mały Ararat z zazdrości o piękną lodową kopułę Wielkiego Araratu wydaje z siebie potworne istoty. I faktycznie na Małym Araracie jest mnóstwo węży. Nikt raczej nie zapuszcza się na Mały Ararat, obecnie Mały Ararat jest niedostępny dla turystów. Ruch alpinistyczny koncentruje się na wyższym i trudniejszym do zdobycia Wielkim Araracie.

Fot. Aleksandra Dzik

Fot. Aleksandra Dzik

Ararat leży w Kurdystanie. Obecnie Kurdystan znajduje się pod rządami Turcji. Ararat jest jej najwyższym szczytem. Chcąc wspiąć się na Ararat musimy polecieć do Turcji. Ararat historycznie należał do Armenii i jest ważną górą dla Ormian. Jednak choć Ararat jest wyraźnie widoczny z pobliskiego Erewania to wejście na Ararat od strony Armenii nie jest obecnie możliwe. Droga na Ararat od strony tureckiej jest jedyną dostępną w tej chwili trasą na szczyt Araratu.

Wyprawa na Ararat nie jest bardzo trudna technicznie. A jednak wyprawa na Ararat nie jest wyprawą trekkingową. W górnych partiach Araratu musimy poruszać się po śniegu, a pod szczytem po lodowcu. Lodowiec na Araracie nie jest uszczeliniony, dlatego na Araracie poza sytuacjami awaryjnymi nie będzie nam potrzebna lina wspinaczkowa na Araracie, Na pewno natomiast będą nam niezbędne raki alpinistyczne podczas wyprawy na Ararat. Ze sprzętu z pewnością przydadzą się kijki trekkingowe na Araracie. Jeśli korzystamy z namiotów stojących w każdej z baz na Araracie oraz wyżywienia dostępnego w obozach na Araracie to wówczas nie musimy zabierać namiotu na Ararat, zatem także plecak na Ararat nie musi być specjalnie duży.

Choć Turcja kojarzy nam się głównie z ciepłem, Oprócz sprzętu specjalistycznego podczas wejścia na Ararat bardzo ważna jest odzież górska na Ararat. Na pewno przydadzą się membranowe spodnie na Ararat oraz membranowa kurtka na Ararat. Przed wychłodzeniem uchroni nas ciepła kurtka puchowa na Ararat. W partiach podszczytowych na pewno docenimy ciepłe rękawice na Ararat.

Najlepiej jest odbyć podróż pod Ararat dwuetapowo: najpierw lot do Istambułu, następnie stamtąd lot do Igdiru, skąd już niedaleko pod Ararat. Pod Araratem znajduje się miasteczko Dogubayazit. Dogubayazit jest bazą wypadową wypraw na Ararat. Warto zatrzymać się w mieście i skosztować przepysznego jedzenia zanim wyruszymy na Ararat.

Wspinaczka na Ararat zajmie w sumie od 4 do 6 dni. Standardowo wejście na Ararat zajmuje pięć dni. W czterech dniach zmieścić się mogą bardzo wysportowani zdobywcy Araratu, którzy po osiągnięciu wierzchołka Araratu zdołają tego samego dnia zejść na dół. Szósty dzień rezerwowy można z kolei wykorzystać w razie złej pogody na Araracie lub problemów z aklimatyzacją podczas wejścia na Ararat.

Pierwszego dnia do miejsca rozpoczęcia trekkingu na Ararat wyjeżdżamy prywatnym transportem wynajętym w Dogubayazit. Stąd rozpoczyna się kilkugodzinny trekking do obozu I na Araracie, położonego na ok. 3300 metrów. Jeśli dobrze się czujemy kolejnego dnia możemy wykonać wyjście aklimatyzacyjne na Araracie, docierając do obozu II na zboczach Araratu. Swoje wyposażenie na trasach pomiędzy obozami na Araracie możemy zadać na muły, prowadzone przez lokalnych poganiaczy na zboczach Araratu. Dopiero na atak szczytowy powyżej obozu II na Araracie wszystko, co chcemy zabrać, musimy nieść na własnych plecach. Idąc na szczyt Araratu nie mamy na szczęście do zabrania zbyt wielu rzeczy.

Fot. Aleksandra Dzik

Fot. Aleksandra Dzik

Jeżeli jesteśmy pierwszy raz w leżącym na ok.4100 m n.p.m. obozie II na zboczach Araratu to nie powinniśmy tam jeszcze nocować. Aklimatyzując się na Araracie zgodnie z zasadą wychodź wysoko –śpij nisko powinniśmy zejść do obozu I na Araracie i dopiero kolejnego zaplanować nocleg w obozie II na Araracie. Z obozu II na Araracie wyruszać będziemy na szczyt Araratu.

Na atak szczytowy na Ararat najlepiej jest wyjść ok. 1 w nocy. Zatem pobudka przed wejściem na Ararat czeka nas koło północy. Spory odcinek trekkingu na Ararat będziemy przechodzić w ciemności. Jest to o tyle uciążliwe, że trekking na Ararat prowadzi stromym terenem, a ponieważ Ararat jest wulkanem, trasa na Ararat biegnie terenem skalnym, miejscami stromym. Od ok. 4800 – 5000m n.p.m. wspinamy się terenem pokrytym śniegiem, a wyżej lodowcem na Araracie. Choć nachylenie zbocza Araratu nie jest większe niż na wielu szczytach Tatr Zachodnich, to jednak wejście na Ararat bez raków byłoby bardzo trudne i niebezpieczne, zaś zejście z Araratu bez raków nie jest możliwe, przeważnie skończyłoby się upadkiem ze zbocza Araratu. Wierzchołek Araratu znajduje się na wysokości 5137m n.p.m. Ze szczytu Araratu roztacza się wspaniały widok na wszystkie strony świata. Utrzymując dobre tempo podczas ataku szczytowego na Ararat możemy dotrzeć na wierzchołek Araratu w porze wschodu słońca. Wówczas panoramy widziane z Araratu są jeszcze piękniejsze, a słońce sprawia, że od razu się rozgrzejemy stojąc na szczycie Araratu.

Zejście z Araratu jest o tyle łatwiejsze, że idziemy już w dzień, zatem więcej widać. Z drugiej strony stromy trekking zejściowy z Araratu wymaga ciągłej koncentracji, aby nie połamać nóg. Zejście z Araratu potrafi nieźle dać w kość osobom słabiej przygotowanym kondycyjnie. Gdy już dotrzemy do obozu II, najtrudniejsza część zejścia z Araratu za nami. Stąd już czeka nas łatwy trekking z towarzyszeniem mułów z Araratu do obozu I u stóp Araratu. Prawdziwi twardziele decydują się nieraz aby jeszcze tego samego dnia zejść z Araratu na sam dół i busem wrócić do Dogubayazit u podnóża Araratu. Należy jednak pamiętać, że jest to opcja dla osób wytrzymałych fizycznie i wytrenowanych.

Po zdobyciu Araratu warto spędzić kilka dni w tureckim Kurdystanie i zwiedzić okolice Araratu. W samym Dogubayazit u podnóża Araratu znajduje się pałac Iszak Paszy. Są to właściwie współcześnie zabezpieczone i obudowane ruiny pałacu władcy, który wieki temu rządził pod Araratem. Wokół ruin pałacu Iszak Paszy znajdują się tereny zielone z widokami na Ararat. Można wybrać się tam na spacer, kupić pamiątki lub usiąść w ogródku kawiarni.

Fot. Aleksandra Dzik

Fot. Aleksandra Dzik

Warte odwiedzenia są także dalsze okolice Araratu. Szczególnie warto jest wybrać się nad jezioro Van. Zwiedzić możemy zarówno samo miasto Van, które słynie z pięknej rasy kotów o różnokolorowych oczach, jak i położoną na wzgórzu z widokiem na jezioro oraz na Ararat twierdzę Van. Następnie możemy udać się na wycieczkę nad samo jezioro. Cały czas będziemy widzieli Ararat. W jeziorze, które jest bardzo słone, można się wykąpać. Można też skorzystać z rejsów statkiem po jeziorze na wyspę Akdamar na jeziorze Van z widokiem na Ararat. Na wyspie Akdamar znajduje się dawna ormiańska cerkiew, jest to jedno z ładniejszych miejsc w okolicy Araratu.

Wyprawa na Aarrat z pewnością powinna się znaleźć w grafiku wyprawowym turysty wysokogórskiego, chcącego zdobyć wysokość 5000 metrów, a niekoniecznie chcącego wspinać się w trudnym terenie. Dzięki korzystnemu klimatowi Araratu oraz rozłożystości masywu, wejście na Ararat jest realne dla zdrowej i przeciętnie aktywnej rekreacyjnie osoby. Z pewnością wyprawa na Ararat będzie niezapomnianą przygodą.